Spojrzałam z uśmiechem na pizzę. Wygląda pysznie, kolorowa i nie spalona i mnóstwo składników które aż prosily się o zjedzenie.
- Smacznego - Uśmiechnął się do mnie otwierając mi butelkę z piciem.
- Dziękuję i nawzajem - Nalozylam dla siebie kawałek pizzy. Już po pierwszym gryzie wyczulam ze jest pyszna. - Mniam!- Wręcz krzyknelam z zaskoczenia. Nie sądziłam ze może być tutaj aż tak dobra pizzeria
- Nie byłaś tutaj nigdy? - Podniósł jedna brew.
- Wiesz co blisko mnie jest spoko knajpka i zawsze tam chodziłam ale chyba zacznę się wybierać tutaj - Przyznalam ze śmiechem.
- No tutaj na prawdę się starają - Skinal głową. - Jutro może gdzieś pojedziemy?
- Chętnie ale muszę iść na wyklady - Westchnelam - Za trochę mam egzamin
Alan?