Siedzenie nad wodospadem było niezwykle miłe. Można było zapomnieć o całym świecie, ciesząc się chwilą. Chciałabym, aby tak było codziennie, ale w końcu wróci rzeczywistość. Moje studia, jego praca. Mam mimo to nadzieję, że nadal będziemy mieć wieczory dla siebie.
- Pewnie, może jakaś komedia co? Pewnie w pracy masz za wiele akcji i krwi - Zaśmiałam się cicho, na co tylko blado się uśmiechnął.
- Komedia brzmi fajnie - Przyznał, zanurzając twarz w moje włosy.- A do jedzenia na co masz ochotę? - Ucałował mnie w szyję.
- Sama nie wiem. Może chińszczyznę? Albo zwykłą pizze?
?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz