- Chcesz mnie upić i zgwałcić? - zaśmiałem się biorąc od niej naczynie.
- Kto wie, kto wie. - zaśmiała się.
Pokręciłem rozbawiony głową i po chwili wypiłem całą zawartość krzywiąc się przy tym bardzo, co wywołało u niej śmiech. Odłożyłem kieliszek na stół i zastanowiłem się chwilę.
- Zmieńmy trochę reguły, każdy kto nie odpowie na pytanie albo nie wykona zadania musi wypić kieliszek. - zaproponowałem.
- Okej, wchodzę w to. - uśmiechnęła się. - Nie będę gorsza, też poproszę zadanie. - pokazała szereg białych zębów oczekując na wyzwanie.
Zastanowiłem się chwilę jednocześnie rozglądając po pomieszczeniu szukając tym samym pomysłów.
- Okej, już wiem. - uśmiechnąłem się szyderczo. - Idź do sąsiada i spytaj, czy pożyczy ci prezerwatywę. - zaśmiałem się.
Tai?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz