- Ja w zasadzie mogę zjeść cokolwiek, więc wybierz. - ponownie ją tam pocałowałem.
- Wracamy? Zgłodniałam. - uśmiechnęła się.
- Jasne, możemy. - lekko skinąłem głową wstając.
Podałem jej dłonie i gdy je złapała, przyciągnąłem ją do siebie tym samym pomagając wstać. Wróciliśmy do domu, stamtąd po godzinie pojechaliśmy najpierw do kina, później mieliśmy jechać do knajpki coś zjeść.
Tai?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz