Ariana | WS | Blogger | X X

czwartek, 3 maja 2018

Od Alana c.d Taigi

Graliśmy na prawdę długo, przy tym wypijając niemal całą butelkę. Oczywiście większa jej część przypadła na mnie, ponieważ Tai wymyślała coraz bardziej pokręcone zadania a ja za każdym razem się łapałem i brałem wyzwanie zamiast pytanie. Przez promile coraz więcej rzeczy mnie śmieszyło, śmiałem się z byle czego a swoim śmiechem zarażałem Tai i śmialiśmy się razem jak głupi.
- No dobrze, pewnie tego pożałuję ale poproszę zadanie. - otarła oczy z uśmiechem.
- Ach lubię twój uśmiech. - udałem rozmarzonego. - Zadanko. - zaśmiałem się. - pocałuj wszystkich chłopaków, którzy są w tym domu. - zrobiłem dzióbek jednocześnie machając butelką z resztą jej zawartości. Jakby nie było byłem jedynym chłopakiem w tym domu..

Tai?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz