- Serio? Nie słyszałam o tym nigdy, a mieszkam tutaj już trochę - Przyznałam z uśmiechem, zgadzając się przy tym, na tą małą wycieczkę. Musieliśmy przejść przez niewielki lasek, żeby na jego końcu odkryć wodospad. Nie był on nie wiadomo jak wielki, ale fajnie było przy nim posiedzieć, czy zanurzyć nogi w przejrzystej wodzie.
- I jak się podoba? - Objął mnie w pasie na co szeroko się uśmiechnęłam.
- Bardzo, jest tutaj ślicznie. Musimy tutaj kiedyś przyjść z Florianem - Spojrzałam na niego ukazując szereg białych zębów.
- Wiesz... Cieszę się, że o nim myślisz - Pocałował mnie w policzek.
- Jest Twoim synem, to normalne.
Alan?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz