Uśmiechnąłem się i swoją poduszkę przysunąłem bliżej niej przy okazji ją poprawiając. Byliśmy w ubraniach więc kołdra nie zbyt by nam służyła, ale koc na ta okazję był idealny. Rozłożyłem koc i przykryłem nim nas, po czym oparłem głowę o poduszkę i spojrzałem na Tai, która również mi się przyglądała.
- Hmm?
- A nic. - uśmiechnęła się.
Delikatnie odwzajemniłem gest i opatuliłem ją swoim ramieniem, całując w czoło.
- Chcesz po prostu poleżeć czy się zdrzemnąć? - spytałem.
Tai?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz