Lekko skinąłem głową z delikatnym uśmiechem, dalej ją obejmując siedziałem na jednym z większych kamieni po środku strumyka. Sam nie wiem ile tam siedzieliśmy, ale pewnie dość sporo. Po prostu siedzieliśmy, rozmawialiśmy co jakiś czas się lekko śmiejąc. Lubiłem taki sposób spędzania czasu z nią, wiem jednak, że ta sielanka nie potrwa długo. Znów się zaczną te pieprzone akcje... trzeba z tym skończyć, ostatecznie. To nie będzie łatwe ale nie mam wyboru. Musze zrobić to tak, aby nikomu nic się nie stało, tym bardziej Taidze i Florianowi.
Mam nadzieję że gdy Tai dowie się o wszystkim nie będzie na mnie zła... w końcu działałem pod groźbami, szef jest szefem w policji... co ja miałem zrobić? Musiałem ich chronić! Gdy to wszystko się skończy, będę musiał znaleźć nową pracę. Jeszcze nie wiem jaką, ale jakąś będzie trzeba znaleźć. Ale pierw niech mi się uda wyplątać z tego gówna.
- Może pójdziemy do jakiejś knajpki coś zjeść? Wieczorem możemy iść do kina... - zaproponowałem, chciałem wykorzystać ten wolny czas, chciałem być teraz z nią jak najwięcej.
Tai?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz