Trochę zaskoczona spojrzałam na niego nie spodziewałam sie ze tak szybko powie mi te chyba najważniejsze słowa.
- Ja Ciebie też kocham Alan - Przylozylam swoje czoło do jego z delikatnym uśmiechem.
- Jak już jesteś sam to może zostanę na noc? Gdyby no wiesz zaczęło Cię boleć lub coś w tym stylu - Podnioslam delikatnie kącik ust nie wiedząc za bardzo jak wyjaśnić swoje intencje.
- Nie chce Cię zatrzymywać to nie jest nic wielkiego - Odwzajemnil mój gest.
- Ale chętnie zostanę
- Nie wiem czy nie będę musiał wyjść - Powiedział nagle z niezbyt zadowolona miną
- W takim stanie?
- Muszę kilka rzeczy wyjaśnić i najlepiej to zrobić od razu - Westchnął patrząc mi prosto w oczy.
- No dobrze jak nie dzisiaj to innym razem.
Alan?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz