* * *
Minął tydzień, może dwa... nie wiem, odkąd straciłem pracę w policji straciłem rachubę czasu. Właśnie... wywalili mnie. Najgorsze jest to, że nic nie zrobiłem. Był to wymysł szefa, który chyba najbardziej to mnie nienawidził z całej ekipy. Niedługo po tym dostałem od niego jeszcze dziwniejszą propozycję. Wróć... to nie była propozycja, to był rozkaz pod groźbą. W trosce o bezpieczeństwo zarówno Flo jak i Taigi, musiałem zgodzić się pracować dla jakiejś mafii, która nielegalnie handluje bronią. Oczywiście nikt o tym nie wiedział, nikt nie mógł się o tym dowiedzieć. Starałem się zachowywać normalnie, jednak było to bardzo trudne.Dziś znów wróciłem do domu o wiele później niż zawsze, Tai siedziała z Flo do południa a później przychodził mój kolega, który zgadzał się za godziwą zapłatę z nim siedzieć i Florian też go lubił więc ok.
Dzisiaj miałem okropny dzień, nie dość że wróciłem cały poobijany, z siniakami na brzuchu czy nogach, rękach to jeszcze miałem podbite oko, rozciętą wargę i trochę krwi pod nosem - tak mnie urządzili. Wszedłem do domu, była prawie 23. Myślałem że w domu będzie Alex, jednak była tam Taiga co mnie zupełnie zaskoczyło. Alex bynajmniej by nie wypytywał.
Taio?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz