Jeczalam cicho pod wpływem jego dotyku który był niewyobrażalnie miły. Nachylil się nade mną jeszcze raz gdy skończył zadowalac mnie ustami.
- Na pewno chcesz? - Wyszeptal mi do ucha calujac przy tym skórę na szyi która była w tych miejscach bardziej wrażliwa.
- Mhm. Tylko... Masz gumki prawda? - Spojrzałam na niego z delikatnymi rumiencami.
- Mam - Ucalowal mnie w usta wyciągając z szafki małą torebeczke w której jak miewam było nasze zabezpieczenie co jak co ale jeszcze nie chce mieć swojego dziecka a i w naszej sytuacji byłoby to niezwykle trudne.
- Kocham Cię Alan
?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz